Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
37 postów 860 komentarzy

Kwestia smaku ...

Halszka - społeczno-polityczno-kulturalny

Morderstwa na oczach całego świata.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co się stało z naszą wrażliwością moralną. Bestialsko morduje się człowieka na oczach całego świata i twierdzi się, że to jest dobre, w imię jakiejś ideologii, czy interesu nadrzędnego. Nie mogę tego znieść.

Co się stało z naszą wrażliwością moralną. Nie mogę tego znieść. Bestialsko morduje się człowieka na oczach całego świata i twierdzi się, że to jest dobre, w imię jakiejś ideologii, czy interesu nadrzędnego. Nic takiego nie istnieje, co by te morderstwa usprawiedliwiało, nic.

Mam szacunek do życia i do śmierci, nie tylko ludzkiego. Głęboki szacunek. Wiem, że to mało ważne, co ja czuję i myślę, ale mimo to, chcę to wykrzyczeć.
 
Głęboko współodczuwam cierpienie zamordowanych. Ich przerażenie, ich samotność, ich ból.  
 
Cierpiałam kiedy zabijano podstępnie Jana Pawła II i kiedy zabijano przywódców czeczeńskich i kiedy zabito przywódcę rumuńskiego i kiedy zabito przywódcę izraelskiego i kiedy zabito przywódcę Iraku i  kiedy zabito przywódcę Polski i kiedy zabito przywódcę libijskiego i kiedy zabito przywódcę Al Kaidy i kiedy zabito przywódcę ... Tyle śmierci. Cierpię, gdy myślę o śmierci tylu innych w bliższej i dalszej historii. Cierpię, gdy myślę o śmierci Chrystusa.
 
Morderstwo, to coraz powszechniejsza metoda walki politycznej, możliwa z powodu postępującej demoralizacji i skarleniu naszych umysłów, dusz i serc. Brak honoru.
 
Nie mogę tego znieść, że takie bestialskie morderstwa przedstawia się, jako coś właściwego, potrzebnego i nienagannego. To kłamstwo i my ludzie to czujemy, bo mamy sumienie. Sumienie.
 
Wszystko we mnie krzyczy. Nie mordujcie.
 
Polacy, nie bierzcie udziału w tych zbrodniach. Nie mordujcie. Nie brudźcie naszego narodowego sumienia. Nie chcę, żebyśmy byli jak mordercy amerykańscy, rosyjscy, żydowscy, niemieccy. Ja Polka nie chcę. Miejmy nasz narodowy honor i imperatyw kategoryczny miłości bliźniego. 
 
Będę się modlić, za dusze zamordowanych i za dusze morderców, za dusze morderców, za dusze morderców, za dusze ...! Nie gódźmy się na te zbrodnie. 
 
Proszę Cię Boże dopomóż nam ludziom w tej niezgodzie. Nasz Ojcze Święty, Janie Pawle II, dopomóż całemu światu w odnowie moralnej i w zbudowaniu Cywilizacji Miłości na Ziemi.  Amen.
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @Halszka
    A z powodu śmierci Franza Kutschery, czy Ławrentija Berii też Pani serce krwawi że tak się zapytam?
  • Czy go zamordowano teraz, czy wcześniej zmarł, tego nie wiadomo,
    bo wiele razy pisano, że go zabito.

    Jedno jest pewne, epatowanie świata zbrodnią i jej legalizowanie jest złe.
    Jak złe są wojny o władzę i pieniądze.
  • Morderstwo zawsze było metodą walki politycznej.
    * * *
    I śmierć Chrystusa jest także tego dowodem.

    Jednak obawiam się, że przy takiej ilości modłów za psychopatycznych masowych morderców, którzy pomordowali tysiące osób — nie starcza autorce czasu na modłitwy za ludzi uczciwych...

    Choć pewnie uczciwi żadnych modlitw nie potrzebują...

    *
  • @lukasmaster
    Tak, też mi krwawi serce. Mimo, że należeli do innych okoliczności historycznych i medialnych. Nie chcę teraz podejmować decyzji, czy ich śmierć, to była śmierć "polityczna", o jakiej piszę, ale tak, ... moje serce też krwawi, chociaż pewnie z innych powodów, niż Pan sądzi.

    Nie chcę rozstrzygać tutaj, kto był dobry, a kto zły, ale nie zgadzam się na coraz powszechniejszą zgodę na morderstwo, jako formę walki politycznej.

    Nie zgadzam się na to.
  • @circ
    To nie tylko epatowanie. To świadome demoralizowanie, niszczenie odporności moralnej ludzi. Z ludźmi bez sumienia, zdemoralizowanymi można łatwo osiągać cele niezgodne z istotą człowieczeństwa.
  • @Halszka
    Czyli co? Z zywymi i aktywnymi Franzem i Osamą, czyli ludźmi z sumieniem i niezdemoralizowanymi, łatwo osiągnelibyśmy cele zgodne z istotą człowieczeństwa?
  • @Andy-aandy
    Starcza mi czasu na modlitwę za uczciwych i nieuczciwych, za złych i dobrych, za wierzących i niewierzących. To nie jest trudne, jeśli widzi się ich w Uniwersum. Trudność polega na właściwym zrozumieniu, co jest dobre, a co złe i wytrwaniu przy tych wartościach. To wymagało w moim wypadku czasu i wysiłku. Może inni mają to po prostu dane, ale ja musiałam nad sobą pracować i nadal to robię. Może to coś da.
  • @AndrzejR
    Ja wiem, że z ludźmi niezdemoralizowanymi, posiadającymi wykształcone sumienie łatwo realizuje się "cele zgodne z istotą człowieczeństwa". Nie wiem, czy "Osama" był niezdemoralizowany i był człowiekiem sumienia. To nie wpływa jednak na moją postawę. Ja nie chcę dodawać zła do świata.

    A morderstwo jest złem, przynajmniej w dwóch wymiarach: indywidualnym - niszczy życie dane od Boga i duszę mordercy; oraz w wymiarze społecznym - niszczy tkankę moralną zbiorowości ludzkiej, której dotyczy.

    Franz i Ławrientij byli zdemoralizowanymi mordercami. Kim był Osama tego nie wiem. Wiem tylko, co o nim pisano, a nie mam powodów, żeby temu wierzyć.

    Jak społeczeństwo powinno sobie radzić ze złem, to już całkiem inna dyskusja.
  • @Halszka
    Nie jestem obrońcą życia za wszelką cenę iw e wszelakich okolicznościach.
    To zbyt egzaltowane, aby byłorozsądne.
    Zgadzam się z jednym - że nie wolno tego procederu usprawiedliwiać.
    Zło jest złem - niekiedy istnieje konieczność stosowania takich działań w imię wyższych celów.
    Osąd tego jednak jest możliwy tylko z punktu widzenia pozwalającego ocenić wszechstronnie okoliczności.

    Dlatego, bardzo mnie boli oświedczenie rzecznika Watykanu . W tej pierwszej części.
    I równie bolesne jest stanowisko ks. Mądela (na S24), który usprawiedliwiał ingerencję w Libii.

    Takie zdania - czynią zamieszanie w umysłach. Spełniają gorszą rolę niż sam terroryzm.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Czekałam na taką argumentację. Wiedziałam, że się pojawi. A jednak powtarzam: miłość przed rozumem - moralność przed polityką. Tylko taki porządek pozwoli zachować równowagę istocie ludzkiej w świecie. Proszę pomyśleć o tym.

    Jakie mechanizmy społeczeństwa winny stosować dla zachowania tych priorytetów - tak, to jest pytanie ważne. Nic jednak nie usprawiedliwia morderstwa. Ludzkość w swej historii wypracowała już różne rozwiązania, bardziej lub mniej zgodne z powołaniem człowieka. Ich ukoronowaniem jest nauczanie Chrystusa. Tylko czerpać i stosować tu i teraz. Wiem, że to nie jest prost, ale nie musimy zaczynać od zera. Już wyszliśmy z jaskiń.

    Lepsza jest egzaltacja od rezygnacji z zasad moralnych. Lepsze "święte oburzenie" od "chłodnej kalkulacji". Ważniejsza jest miłość od rozumu. Mickiewicz pisał:"Czucie i wiara silniej mówią do mnie/niż mędrca szkiełko i oko" (walka romantyków z racjonalizmem oświeceniowym trwa nadal). Tak myślę.
  • @Halszka
    Widzi Pani. Gdyby czytała Pani moje notki - to na pewno nie napisałaby wobec mnie twierdzenia, że moralność przed polityką.
    I proszę przeczytać choćby moją notkę na ten temat - wisi.

    Zaś, póki nie odniesię sie Pani merytorycznie do kwestii w swietle moich uwag - bedę twierdził, że przemawia przez Panią egzaltacja. Nawet nie emocje, a egzaltacja.
  • @AndrzejR
    Łomatko, następna nawiedzona.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Dobrze, będę starała się czytać wszystkie Pana notki. Z przyjemnością. Ale, czy uważa Pan, że moralność winna iść przed polityką, czy też na odwrót, bo w tym komentarzu napisał Pan tak, jakby to polityka miała iść przed moralnością. Pewnie lapsus jakiś. Pozdrawiam.
  • @Halszka Nie ma sporu "polityka czy moralność".
    Jest albowiem tylko i wyłącznie racja stanu. Nie, to nie jest cynizm. To prawda.
  • @Halszka
    Proponuję Pani zacząć głęboko współodczuwać (cierpienie, ich przerażenie, ich samotność, ich ból) zaduszonego poduszką Stalina, Hitlera wijącego się po zażyciu cyjanku, Sadama drgającego w konwulsjach na sznurze i wielu podobnym biednym grzesznikom,
    i wszystkim innym nieszczęsnym, którzy zamordowali dziesiątki milionów niewinnych istnień ludzkich, i smażą się w piekle.
    Ale jaki to dla Pani ma sens, zakładając, że nie jest Pani "nawiedzona" (copyright: eska)?
    Sens miałoby tylko rozważyć, czy komandosi dostali właściwy rozkaz. Zamiast: "zastrzelić na miejscu jak psa", może powinni dostać rozkaz: "wziąć żywcem", a po tym zrobić mu cywilizowany proces, i humanitarnie zgładzić, na leżąco (trucizna), na siedząco (elektryczny mebelek) czy na wisząco.
    Natomiast porównywanie przez Panią cierpienia zbrodniarzy do cierpień naszego Zbawiciela uważam za ciężki grzech, zwłaszcza, że zrobiła to Pani publicznie. Zakładam oczywiście, że nie jest Pani heretyczką ani ateistką.
  • POWIEM W SKRÓCIE:
    Kobito, ty jesteś KLUPNIĘTA.

    Tego steku bzdur się nie da skomentować, mając choć odrobinę szacunku dla własnej inteligencji.

    Zażynasz się, a i tak nie zostaniesz świętą Faustyną.
  • @Tomasz A.S.
    Podziwiam za wytrwałość.

    Przecież to są takie idiotyzmy, że scyzoryk się w kieszeni otwiera.
  • @Tomasz A.S.
    Na takie okazje jak ben Laden drużyny komandosów winny wozić ze sobą pale z nieheblowanego drzewa.

    I dostawać medale za humanitarna likwidację śmiecia.
  • @Halszka
    1.
    "miłość przed rozumem"
    To niestety stoi w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła.
    A tak konkretnie - to w najnowszej encyklice BXVI, jasno pokazano obustronny związek prawdy i miłości. A prawdy bez rozumu ująć nie sposób.

    2.
    Kościół naucza, by miłować bliźnich. Dla mnie Osama bin Laden nie był bliźnim Szersze wyjaśnienie: https://netsociety.nowyekran.pl/post/11954,zapiski-z-rekolekcji-czasu-wojny

    3.
    Jednak zgadzam się z tym, że robienie widowiska z zabijania to barbarzyństwo nie do zaakceptowania. Tak jak oświadczenie Radkaa Sikorskiego (mój komentarz: https://netsociety.nowyekran.pl/post/13067,radoslaw-sikorski-o-powieszeniu-jaruzelskiego).

    4.
    W tej historii pozostaje więc tylko jeden poważny problem: konfrontacja z papieskim nauczaniem JPII z encykliki "Evangelium vitae". Życie ludzkie jest nienaruszalne....
    I tu się pojawia problem. Amerykanie powinni byli Osamę schwytać i zamknąć na dozywocie (zakładając, że to była egzekucja, a nie śmierć w boju). Można było przewidzieć scenariusz: schwytanie przez terrorystów tysięcy niewinnych ludzi w charakterze zakładników i ich zabicie w razie odmowy wypuszczenia Osamy. I co wtedy? Nie umiem odpowiedzieć.

    PS,
    Spośród tych wszystkich mordów najbardziej podłe i zbrodnicze było zabicie Miloszewicza.
  • @Jerzy Wawro
    Zabicie Miloszevicia?

    W domu wszyscy zdrowi?

    Idę stąd, bo za chwilę komuś powiem zbyt dosadnie, co o nim myślę. Istny dom wariatów.

    Można mieć inne poglądy na likwidację tego stukniętego turbana, ale tutaj niektórzy - z Autorką na czele - jadą po bandzie do tego stopnia, że to wykracza poza moje horyzonty.
  • @Oilrig
    Aby zabezpieczyć sie przed przekraczaniem horyzontów, wystarczy przenieść się na onet.pl, albo gazeta.pl ;-)
    Oficjalnie podane informacje na temat Miloszewicza są takie: był chory na serce i odmówiono mu pomocy lekarskiej. Były też informacje o tym że odmówiono mu dostępu lekarstw.
    Potem wystarczyło już tylko poczekać.
    Jeśli to nie jest morderstwo, to ciekawe jak to nazwać? Eutanazją?
  • @Jerzy Wawro
    Właśnie - "były informacje". Czy prawdziwe? Śmiem wątpić.

    Po drugie - widział pan jego celę, w której cierpiał swoje niewygody?

    Raczysz pan kpić sobie tutaj?

    Jeśli będę chciał czytać tak uargumentowane nawiedzone bzdury o humanitaryzmie wobec Bin Ladenów i innych Pol Potów, to właśnie na gazeta.pl czy onet.pl pójdę. Tutaj spodziewałem się spotkać ludzi mających jako tako poukładane w głowie.

    Tymczasem nE trzęsie się w posadach od przeróżnych Halszek krwawiących sercem, Circów-fanatoli idiotycznej intronizacji, przy których Rydzyk wydaje się zepsutym libertarianinem czy innych pajaców, dla których każde wydarzenie i każda katastrofa naturalna jest dowodem na spisek NWO i testy broni rodem z Gwiezdnych Wojen.

    Przetrzymaliśmy w Polsce ruska, w nE przetrzymamy i świruska.
  • @Oilrig
    To były informacje oficjalne, podawane przez agencje prasowe.
    Wystarczy poszukać przez Google.
    Pańska argumentacja (jeśli już na wyrost użyć tego określenia) jednak do onet.pl bardziej by pasowała. Użyty został jeden z bardziej prymitywnych chwytów erystycznych. Ale nie posądzam Pana o świadome jego zastosowanie.
  • @Oilrig
    Niestety nie znalazłem polskich stron, które opisałyby tą historię szczegółowo.
    Jeśli zna Pan angielski - to proponuję zapoznać się ze stronę:
    https://www.hirhome.com/yugo/milosevic_murdered.htm
  • @circ
    To zupełnie różne sytuacje.
    szlachetnemu czlowiekowi zawsze serce krwawi jak ginie słabszy a silny siedzi i oglada to w tv.
    osama bin laden rzucił wyzwanie moznym tego świata w obronie upokarzanych Arabów i wiedział, że ryzykuje zyciem, a Kutschera odgrywał raczej rolę Obamy.
  • @eska
    Życzę i Panu nawiedzenia. To piękny stan, proszę mi wierzyć. Człowiek jest dopiero wtedy szczęśliwy. Długo tego nie rozumiałam i straciła wiele lat życia. Ale dobrze, że teraz w końcu jestem nawiedzona. Musiałam się trochę namęczyć, żeby taki stan nawiedzenia osiągnąć. Namęczyć i napracować.
  • @bez kropki
    Wpierw są wartości. Dopiero mając dobrze ustawiony system wartości można prawidłowo rozpoznawać, jaka jest racja stanu. Racja stanu bez moralności - to nic nie znaczy. To puste gadanie i politykierstwo, co najwyżej. Oczywiście są w polityce sytuacje trudnych wyborów, między wartościami nadrzędnymi a doraźną potrzebą, ale pomoc w rozpoznaniu prawidłowego wyboru wtedy daje nam cel, który zawsze musi być osadzony w wartościach wyższego rzędu, w wartościach moralnych.

    Polityka ma służyć osiąganiu celów. Cele to wartości. Metody osiąganiu celów muszą też być sprawiedliwe, a nie jakiekolwiek, żeby nie psuć ładu społecznego, który jest możliwy tylko przy zdrowiu moralnym danego spoleczeństwa.
  • @Oilrig
    Ale może zostanę świętą Haliną, czego sobie życzę. A świętej Haliny jeszcze nie ma, wie Pan? Byłabym pierwsza. To by było coś.
  • @Oilrig
    Jeśli umrze Pan w stanie grzechu ciężkiego, nie osiągnie Pan zbawienia, czyli nie zazna Pan spokoju po śmierci. Będzie Pan cierpiał wiecznie za ten grzech. On uniemożliwi Panu zbliżenie się do Boga, który jest miłością. Będzie Pan od tej miłości odsunięty na wieki, aż do przyjścia Zbawiciela na końcu czasów. A to długo.
  • @Oilrig
    Dlaczego nazywa Pan Bin Ladena śmieciem?
  • @Halszka
    Droga Pani - żeby "nawiedzenie" było właściwe, musi być potwierdzone przez Kościół. I zazwyczaj Kościół zaleca wtedy milczenie i sprawdza delikwenta, czasem latami.
    Więc mam duże wątpliwości co do Pani "nawiedzenia". Ja to nazywam egzaltacją neofitki - w najlepszym przypadku.
  • @Halszka
    Tylko jeden grzech śmiertelny wyklucza zbawienie wg KK - jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu.
    Reszta - do czyśćca, czymkolwiek on jest.
  • @Jerzy Wawro
    Dziękuję za komentarz.

    Chciałabym odnieść się do pierwszego punktu.

    Najpierw powołam się na "Hymn o miłości" św. Pawła w II Liście do Koryntian, a następnie pozwolę sobie zastanowić się nad relacją między prawdą a rozumem.

    Miłość i prawda są nierozerwalnym składowymi tej samej duchowej rzeczywistości, które nie mogą bez siebie istnieć.

    Prawda jest obiektywnie istniejącą w świecie wartością ducha.

    Rozum jest narzędziem, w jakie wyposażył Bóg człowieka do rozpoznawania prawdy i kierowania się nią w życiu.

    Człowiek w swej pysze uznaje, że rozum mu wystarczy. Zapomina o prawdzie, miłości i Bogu. Dlatego przypominam, że miłość musi iść przed rozumem, jak nauczał nas Jan Paweł II.
  • @eska
    Ja nie uważam się za świętą, ani pewnie nikt tak nie uważa. KK nie będzie więc musiał zawracać sobie tym głowy. O "nawiedzeniu" to Pan był łaskaw wspomnieć w związku z moją osobą. Nie wiedziałam, że miał Pan na myśli także, jak rozumiem, znamiona świętości, które Pan dostrzegł w moich wypowiedziach. Rozumiem, że nie lubi Pan "nawiedzonych" i "świętych" i dlatego był Pan łaskaw uznać moje wypowiedzi za egzaltowane i neofickie, przez, co jak sadzę chciał mi Pan dokuczyć. Ale dlaczego "neofitki". Ciekawe.
  • @kontras
    Bardzo dziękuję za ten komentarz. Rzeczywiście, ja tylko tyle chciałam powiedzieć, co Pan zauważył. A już wydawało mi się, że źle napisałam ten tekst.
  • @Halszka
    Nie chcę nikomu dokuczyć, po prostu ludzie, którzy przeżywają mocno "nowe" nawrócenie, zazwyczaj strasznie się tym nakręcają, tracąc zimną krew.
    A co Św. Tomasz by powiedział o przypadku zabicia wroga/złoczyńcy???

    A w ogóle to jestem płci żeńskiej, tak dla porządku informuję.
  • @eska
    Naiwność, egzaltacja wcale nie są takie złe. Mogą świadczyć o czystości ducha, o młodości wewnętrznej, o zdolności do przeżywania świata.
    Mnie to nie przeszkadza. Lubię patrzeć na rozentuzjazmowane osoby, byle nie były to głupie kobiety, np. warszawianki.

    Św. Tomasz - inna epoka świadomości społecznej. Ale nie wiem, co by powiedział. Powie mi Pani?

    Skąd Pani wysnuła wniosek, że jestem nowo nawrócona. Ciekawe.
  • @eska
    Kilka razy mogłam obserwować nowe nawrócenia - zazdrościłam im wiary i uczuć, które temu towarzyszyły. To jak pierwsze zakochanie, tyle, że w lepszym stylu. Nowe nawrócenie jest bardo, bardzo OK.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY

więcej